4. Krajobraz z pagodami

Z Mandalay do Bagan można się dostać na trzy sposoby: autobusem, slow i fast boat’em. Tym pierwszym juz się przeprawialiśmy (bardzo-fajnie-nie-tym-razem), slow boat (miejscowi z inwentarzem; kursuje tylko w niedziele), pozostaje zatem fast boat – opcja dla turystów. Skojarzenia mam takie jak Wy – że szybko, że dziób z laminatu do góry się unosi, opalony…

Comment

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

3. Bez drapaczy chmur…

Moje pierwsze chwile w Birmie… Podczas podróży kilkakrotnie mam łzy w oczach. Tak się dzieje w momencie kiedy wjeżdżam do Rangunu i gdy żegnam go w drodze powrotnej… Z lotniska w stronę hostelu jadę skrzypiącym autobusem bez szyb. U nas podobne pojazdy służą strażakom do ćwiczeń: gaszenie/podpalanie/gaszenie/podpalanie (ten egzemplarz najwyraźniej nasłużył się fajermenom; czas go…

Comment

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

2. Bangkok

Nasz pierwszy krok w Azji. Przed przekroczeniem granicy Birmy mamy tutaj spędzić trzy dni. Po pierwsze, po to by choć odrobinę poznać ten piękny moloch, poczuć zgiełk, zapach ulicy. Po drugie, by zasmakować najlepszych na świecie i tanich jak barszcz potraw, bo -rzekomo- kilka dni później w Birmie będziemy przymierać głodem, albo przez miesiąc rozsmakowywać…

Comment

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

1. Powrót z przeszłości

Zarówno przed wyjazdem, jak i w czasie podróży zastanawiałem się jak będzie wyglądał mój blogowy wpis o Birmie. Czy zdołam przekazać emocje, czy zdjęcia wystarczą by opowiedzieć to co w danej chwili w duszy mi grało, opisać jak wygląda jeden z najbardziej niesamowitych zakątków świata… Z założenia, podobnie jak w przypadku dotychczasowych podróży, zrezygnowałem z…

Comment

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

Birma | prolog

Właściwie po co tam lecisz? -zapytał znajomy. Na zmywak- odpowiedziałem :) A zupełnie serio- wciąż nie mogę uwierzyć, że to prawie już, że za kilka dni… Po trosze uzmysławia mi to wiza, która chwilę temu trafiła do moich i Gienasa rąk. Przypomina także piętrzący się stos rzeczy przygotowanych do spakowania, pokreślone kartki, skany map (dzięki…

Comment

Your email is never published or shared. Required fields are marked *